01.02.2012 Nie i "."
Właśnie miałem dokończyć kilka rozpoczętych tekstów, odpisać na naście maili,informacja o Jej śmierci sprawiła, że podnoszę szklaneczkę i oglądam dokument Kasi Kolendy Zalewskiej. Śmierć osób takiego formatu sprawia, że czuję się bardziej samotny, mam wrażenie, że to wszystko jest jakieś nie fair, że przecież pomimo tego, iż „niecodzienna” była gwarantem stałości, niezwykłej przenikliwości i bezcennego poczucia humoru tuż obok, tak blisko. Takie momenty zakotwiczają mnie, od nowa rozpoznaję kształty nocy i poranku. W.S. nie żyje. To mój pierwszy Jej...
POGRZEB 1986
„tak nagle, kto by się tego spodziewał”
„nerwy i papierosy, ostrzegałem go”
„jako tako, dziękuję”
„rozpakuj te kwiatki”
„brat też poszedł na serce, to pewnie rodzinne”
„z tą brodą to bym pana nie poznała”
„sam sobie winien, zawsze się w coś mieszał”
„miał przemawiać ten nowy, jakoś go nie widzę”
„Kazek w Warszawie, Tadek za granicą”
„ty jedna byłaś mądra, że wzięłaś parasol”
„cóż z tego, że był najzdolniejszy z nich”
„pokój przechodni, Baśka się nie zgodzi”
„owszem, miał rację, ale to jeszcze nie powód”
„z lakierowaniem drzwiczek, zgadnij ile”
„dwa żółtka, łyżka cukru”
„nie jego sprawa, po co mu to było”
„same niebieskie i tylko małe numery”
„pięć razy, nigdy żadnej odpowiedzi”
„niech ci będzie, że mogłem, ale i ty mogłeś”
„dobrze, że chociaż ona miała tę posadkę”
„no, nie wiem, chyba krewni”
„ksiądz istny Belmondo”
„nie byłam jeszcze w tej części cmentarza”
„śnił mi się tydzień temu, coś mnie tknęło”
„niebrzydka ta córeczka”
„wszystkich nas to czeka”
„złóżcie wdowie ode mnie, muszę zdążyć na”
„a jednak po łacinie brzmiało uroczyściej”
„było, minęło”
„do widzenia pani”
„może by gdzieś na piwo”
„zadzwoń, pogadamy”
„czwórką albo dwunastką”
„ja tędy”
„my tam”
A to Jej ukochana, Ella Fitzgerald i „Every Time We Say Goodbay”
http://www.youtube.com/watch?v=jqa5kNNaMlc&feature=fvwrel

