1.11.2010 POCIĄG RELACJI PRZEMYŚL - SZCZECIN. MUZYKA I RYTUAŁY
Są takie płyty, do których podchodzę kilkukrotnie, coś „nie gra”, czegoś brakuje, aż do właściwej chwili, właściwego dostrojenia. Siedząc w pociągu relacji Przemyśl - Szczecin, planując nadchodzące dni, zaiskrzyło! Polecam wszystkim szukającym, niech wybrzmi od pierwszej do ostatniej nuty i słowa. Panie, Panowie
CHARLIE WINSTON album Hobo - czapka z głowy, znakomite (tak, tak, Asiu to oczywiście moja czapka i moja subiektywna „znakomitość” ;-))!
O 21:38 dotarłem na miejsce, lubię wracać do tego miasta, oddycham nim, myślę nim i dla niego. Choć każdy z nas jest z poza idziemy, jak co roku na cmentarz. Rytuały w życiu uważam za jedne z najważniejszych aspektów budujących poczucie tożsamości. Jest w klimacie tego miejsca coś, czego na innych cmentarzach nie doświadczam. Nie, nie wampiryczno spirytystyczne kadry z filmów czy religijne wersy, to nie to. To bardziej jak zanurzanie się w pulsujące neonami i zapachami miasto, surrealistycznie zatopione w ciszy. Mam silną świadomość „początku i końca”. Intensywnie zakotwiczający czas.

