10.11.2010 ALWAYS ON THE RUN
Pobudka 4:15, pociąg o 5:38. Czarny garnitur na wieszaku, biała koszula, czarny krawat, czarne buty w pełnym glansie... Nowe płyty na IPod’zie, książka, najnowszy Wprost - gotowe do „eksploracji”. Wchodzę do taksówki 4You, droga na dworzec, przyglądam się miastu tuż przed jego przebudzeniem - bardzo lubię ten moment, stan gotowości, krok w kierunku NOWEGO. Zanurzam się w fotel, czuję spokój, przeglądam notatki z zaplanowanym dniem. Od 8:30 rozpocząłem coaching zespołowy z zespołem Ma. Bardzo cenne doświadczenie, cieszę się, że poznałem W.,D. i Wo.. Ma., byłaś dziś bardzo, bardzo dzielna. Wspólnie poradzimy sobie z największą „barierą”. Praca z Tobą jest dla mnie prawdziwym wyzwaniem i zaszczytem. Służę Ci całą swoją wiedzą i „ramieniem”.
Bardzo lubię przerwy, w trakcie których rozmawiamy z Do., na temat filmu i muzyki. Do., zawsze czuję się z Twojej strony zaopiekowany organizacyjnie i kawowo. Dziękuję pięknie.
Nie poszedłem na lunch, spotkałem się w tym czasie z Mo. Jest mi przykro a jednocześnie rozumiem. 3mam kciuki. Twoja droga zawodowa, styl i wartości, zgodnie z którymi realizujesz swoje cele „krok po kroku” są dla mnie wzorem dyscypliny, pokory, taktu, ogromnej kultury osobistej i kobiecości.
Informacja z T&P. Podpisujemy umowę na realizację cyklu szkoleń komercyjnych dla zarządzających jednej z największych firm na rynku szczecińskim. Prawdą zatem jest, iż Centrum jest Tutaj! :-)
Nasz najnowszy projekt dofinansowany przeżywa totalne oblężenie.
Siedzę w Coffee Heaven i piszę te słowa, za chwilę ruszam do Zielonej Góry, wieczorem czeka mnie jeszcze kolacja biznesowa a rano startujemy do Wilna na długi weekend. Chwila odpoczynku.

