11.12.2011 Nie chcę na zewnątrz
Cały dzień w domu, cały dzień spędzam właśnie tutaj. Nie chcę wychodzić, zresztą robię to ostatnio niewiele razy. Zewnętrze mnie przez te tygodnie nie ciekawi, prócz pary gołębiowej :-) Jej poświęcam sporo obserwacji. Bez telewizji i internetu, odrabiam zaległości w zakupionych przez lata a nie obejrzanych filmach. Jest mi spokojnie. W południe słucham najnowszej Florence i nowej muzyki od Pana M. a potem zasypiam w „gnieździe”. Czytam najnowszego Witkowskiego, zaiście wciągający, oj bardzo. 151 stron i wstawiam wodę na herbatę. Nadciąga noc, mogę milczeć przy najbliższych i nikt nie pyta „dlaczego?”.Zapalone świece, zapalam je "nałogowo", dodają ciepła w te dni i magii być może dla wielu banalnej, za to mi bardzo bliskiej.Jeszcze kilka stron, na liczniku 210 i wskakuję do łóżka. Spokojnej nocy.
http://www.youtube.com/watch?v=pKhfoKOTwZY

