14.07.2011 „Nic już nie będzie takie samo”
7.07 napisałem: „... czas głębokiej refleksji i decyzji. Ważny czas. Nic już nie będzie takie samo.” Otrzymałem dziś maila z analizą tejże frazy...
NIC. Słowo, którego 3 litery zaledwie oznaczają pustkę, brak, nieobecność, cierpienie kryjące się za parawanem uśmiechu i pozornego spełnienia.
JUŻ. Też trzy litery, jakby spełnienie. Teraz, w tej chwili, w tej sytuacji, z tą osobą. Miraż?
NIE. Następna trójca. Przecząca powyższym, albo negująca to co było, jest i być może będzie. Twarda, nieustępliwa, asertywna?
BĘDZIE. Nadzieja. Na cokolwiek, co się wydarzy. Przyszłość budująca. Cel sam w sobie. Marzenie spełnialne, jeśli jest realne. Niekiedy tylko dzięki sobie. Przeczucie.
TAKIE. Przymiotnik określający jakie? Takie. Zwykłe – niezwykłe. Piękne – brzydkie. Kochane – znienawidzone. Dobre – złe. Wesołe – smutne. I tak takie – nijakie prowadzi zabawę w dopełnienia.
SAMO. Fizycznie pozbawione towarzystwa. Psychicznie, jak tęsknota za razem. Jak czułość odepchnięta. Jak głód i pragnienie, jak nienasycenie. Jak wszechświat i kosmos. Zagubione wśród ludzi. Osobne.
Dziękuję, to piękne, mądre, głębokie, uświadamiające jak ważny jest sens słów, które wypowiadamy. Dziękuję bo to realny odzew na to co w moim życiu. Dobrej nocy :-)

