Strona główna / Blog H.T. / 17.03.2011 godzina 20:45

17.03.2011 godzina 20:45

Koniec pierwszej grupy projektowej „Trener/coach”.Dowiaduję się, że dwie osoby wpisywały się na listę kiedy faktycznie ich na zajęciach nie było. Zaufaliśmy, nie traktowaliśmy jak „uczniaków”. Zadaję im pytanie, czy to uczciwe i dlaczego? Odpowiedzi:„A pan nigdy się tak nie wpisywał?”,„Jesteśmy dorośli, chyba nie muszę się tłumaczyć. Po prostu usprawiedliwiłem sobie”,„A co, uraziło to pana?”,”Po co pan robi z takiej bzdury problem?!”. Czasami myślę, że to wszystko nie ma sensu. Czasami, bo tak faktycznie takie momenty upewniają mnie w jednej kwestii, że jeśli nie będziemy takich sytuacji wskazywali i konfrontowali to ten kraj zamieni się w totalne szambo! Na tej grupie były również osoby, które nie życzyły sobie tak jawnej konfrontacji z brakiem uczciwości, bo powinienem „zrobić to” na osobności. Ciekawe co robicie drodzy uczestnicy kiedy wasi sąsiedzi katują za ścianą dziecko lub zwierzę? Czy też tłumaczycie sobie, że dobrze, iż tatuś lub mamusia wychowują dziecko „na osobności”?!
Wśród uczestników ogromna większość to jednak wspaniali ludzie, którzy przybyli do nas bo wiedzą jak szkolimy i ile z siebie dajemy w trakcie każdego spotkania. Dla Was jesteśmy, dla Was ten projekt, dla Was to wszystko. Dziękujemy Państwu jeszcze raz za przybycie na nasze szkolenia, za cierpliwość w trakcie prac remontowych. Cieszymy się, że mogliśmy w ich trakcie z Państwem się spotkać i jesteśmy przekonani, że to dla wielu POCZĄTEK.

Mail otrzymany dzisiaj 18.03.2011

„Panie Hubercie,

Dziękuję. Kawał dobrej roboty (!)  Koncentrat formy i treści, profesjonalizm, entuzjazm i pasja objawiająca się w każdym słowie i geście. Chociaż szkoda, że tylko 56 godzin….
Co dla mnie? Pamiętam do dziś  słowa Pani Profesor Rzepy na temat tego, że kryzys może być drogą do sukcesu – wtedy, na piątym roku wydawało mi się to totalną abstrakcją, A dzisiaj? A dzisiaj wierzę, że po tych ostatnich ciężkich  miesiącach, poturbowana przez nieuczciwych ludzi, dla których pracownik jest jedynie kosztem a nie zasobem jednak dam radę. Wierzy Pan w znaki? Bo ja tak. Informacja o projekcie prowadzonym przez Teichert & Partners nie dotarła do mnie przypadkiem. Dzięki uczestnictwu w zajęciach ze wspaniałymi Trenerami znalazłam wreszcie czas na siebie a mój „plecak” waży zdecydowanie więcej. Jak fajnie jest czasem  pogadać z własnym „ja”.
Ja trener (?).Bardzo chcę ale długa droga przede mną. Moja działka to twarda wiedza, mocny konkret. Ale może można oswoić „bestię” i dąć ją innym w wersji light? Będę próbować.

Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia

K.R. vel „Lady Milion””
Nawet Pani nie wie jak dla mnie i wszystkich trenerów T&P ważny był Pani dzisiejszy mail. Dziękujemy i do zobaczenia :-)




Studia podyplomowe - Szkolenia dla firm - Szkolenia EFS