22.08.2011 Pracy dzień pierwszy
Lęków bezlik. Męczący stan, wypełnienie głowy znakami zapytania, których 15 minut temu jeszcze nie było. Co wówczas? Wstaję z łóżka i zaczynam ogarniać rzeczywistość, strukturalizuję ją, układam, urealniam. Jednocześnie przyglądam się porannym marom i widzę jak jedna za drugą znikają z mojej głowy... Przychodzę do pracy pierwszy. Odpisuję na maile, planuję spotkania. Wszystko nabiera właściwych kształtów. Dzień dobry :-)

