24.01.2011 r. LUBIĘ KIEDY...
Nazywam to autystycznym aspektem siebie. Lubię kiedy od czasu do czasu w moim życiu doświadczam powtarzalnych wizyt, powtarzalnych adresów, powtarzalnych klimatów, kolorytów... SPOTKAŃ Z LUDŹMI.
Dzięki tej powtarzalności odmierzam czas, uświadamiam sobie ile już za mną a ile być może wciąż przede mną. Zakotwiczam się... Dziś o jednej z Osób, która jest w moim życiu ponad 10 lat.
Moim zdaniem każdy z nas, facetów, przynajmniej raz na 3 tygodnie powinien odwiedzić fryzjera. Tak, tak, drodzy Panowie, bez względu na wszystko powinniśmy o to dbać! Posiadanie świetnego, profesjonalnego fryzjera to ewidentna wartość dodana porównywalna z posiadaniem specjalisty: krawca, adwokata i oczywiście urologa :-) Czy to relacja banalna, w żadnej mierze, to relacja ze wszechmiar istotna. Od tylu lat towarzyszymy sobie w życiu, ja siedząc na fotelu, on z niespotykaną precyzją i pasją czyniąc ład na głowie. N. poleciła mi J., tak, ona była pierwsza :-) Od tamtego spotkania wiem, kiedy i jak trudny czas przechodził pewnego roku, jaką radość sprawiły mu narodziny córki, z jaką niezwykłą wieloletnią konsekwencją i determinacją wraz ze swą małżonką - M. (pozdrawiam i kłaniam się z tego miejsca serdecznie :-)) dążyli do otwarcia znakomicie i stylowo zaprojektowanego własnego studia fryzur... Czy N. i M. należą do klasy kreatywnej tego miasta? Zdecydowanie tak! Są specjalistami w swojej dziedzinie, którzy fachu uczyli się latami (wielki szacunek za to), ale również sprawili, że ich miejsce pracy, stało się przestrzenią dla realizacji zawodowej ich współpracowniczek. Doskonałe.
Panie i Panowie z pełną odpowiedzialnością rekomenduję www.slawinscystudio.pl

