Strona główna / Blog H.T. / 25.11.2010 CZY JESTEM AUTORYTETEM?

25.11.2010 CZY JESTEM AUTORYTETEM?

 „Witam Panie Hubercie,

Każdego dnia odwiedzam Pańskiego bloga-świetny sposób komunikacji z ludźmi, różnorodne tematy i pełno, pełno optymizmu-podziwiam Pana. Dzisiejszy świat nastawiony jest w dużej mierze na „nie”,a Pan mimo to każdego dnia przesyła informację „WSZYSTKO JEST MOŻLIWE”. Nie znam Pana osobiście, jedynie ze stron internetowych, rozmów z bratem lub osobami, które miały bądź mają z Panem kontakt i powiem Panu szczerze, że dla wielu ludzi stał się Pan autorytetem-czy to w życiu zawodowym czy prywatnym, na każdej płaszczyźnie inni ludzie czerpią od Pana dobre „praktyki”.Dla mnie osobiście stał się Pan inspiracją do zdobycia wiedzy na temat pracy Trenera. Kilka lat temu zaczęła się moja przygoda z trenerstwem, ale chyba nie byłam dojrzała do podjęcia decyzji – CHCĘ BYĆ TRENEREM BIZNESU.Właściwy moment pojawił się rok temu, obecnie jestem w tracie kursu Trener Biznesu, i ogromnym zaszczytem byłoby uczestnictwo w szkoleniach organizowanych przez Pana firmę...

Pozdrawiam serdecznie,”

Karolina D.

Szanowna Pani Karolino, bardzo, bardzo dziękuję za maila, stał się on przyczynkiem do autoanalizy w odniesieniu do kwestii „bycia autorytetem”. Od czasu zapoznania się w trakcie studiów z pracą Philipa Zimbardo dotyczącą „eksperymentu stanfordzkiego”,  szeroko opisanego w wydanej w zeszłym roku książce „Efekt Lucyfera”, jestem pewien, że rola społeczna jaką jest bycie AUTORYTETEM, z jednej strony dopieszcza ego z drugiej niesie ogromne zagrożenie dla funkcjonowania społecznego i relacji z drugim człowiekiem. Przede wszystkim dlatego, iż pojawia się w człowieku niebezpieczne, często nieuświadomione pragnienie „zlania się” ze stanem ja-idealnego, narcystycznego, wielkościowego.Jeśli wpadamy w iluzję idealności stajemy się odrealnieni, wymyśleni,  okrutni wobec człowieczego wymiaru siebie samych i innych. Pomnik na którym się umieściliśmy lub pozwoliliśmy umieścić się innym więzi, usztywnia, degeneruje, umieszcza ponad innymi, sprawia wrażenie, iż jest się nieomylnym...

„Świętym krowom” zawsze mówiłem NIE. Obawiam się gęb pełnych idealistycznych frazesów i populizmu. Jakże często ci, którzy krzyczą na „ambonach” publicznych o „wartościach”, okazują się zwykłymi kanaliami. 

Jestem człowiekiem, unikalną konstelacją dobra i „cienia”, tak jak Ty, Ty, Wy i Ty również.

Pani Karolino, swoim mailem, wlała Pani w moje serce ogromną dawkę radości, nadziei i potwierdzenia, że są ludzie, którzy chcą swoje życie przeżyć świadomie, lepiej, intensywniej, rozwijając się i realizując swoje pasje. Dla takich ludzi jesteśmy. Jest mi niezwykle miło, że stałem się dla Pani inspiracją do zdobywania wiedzy na temat pracy trenerskiej. Zapraszam Panią na nasze szkolenia, w ich trakcie będziemy mogli się poznać, urealnić :-)

Dziękuję pięknie. 



Studia podyplomowe - Szkolenia dla firm - Szkolenia EFS