26.01.2012 Uzda
Układasz swoje życie, nadajesz mu upragnionych cech, chcesz inaczej i tak też się dzieje. Wówczas po wielu miesiącach pracy rusza to czego zawsze chciałeś/chciałaś, wchodzisz na "9 w skali Beauforta” i kolejny raz czujesz to szarpnięcie, lejce zaczynają się naprężać a Ty zastanawiasz się, czy utrzymasz zamierzony kurs? Uzda w pysku czasu lub własnego ego zaczyna się wrzynać w ciało.Chcesz zbalansować dwie potężne siły, pragnienia osiągnięcia celu przy równoczesnym zachowaniu przestrzeni dla siebie.Wiesz już, że tym razem nie będzie to jedynie sprint na krótkim dystansie, że tym razem będzie to sprint 42 kilometrowy.
Zaczynasz więc do swojej przybocznej sakwy zbierać wszystko to co niezbędne, wszystko to co do tej pory wspierało, co jest aloesową esencją, ogromną bibliotekę zapisanych pomysłów, czekających na ożywienie a także pokój w głowie wypełniony ciszą i światłem. Otwieram kolejne „drzwi” i zaczerpuję głęboki oddech, wokół Dirty Vegas i ich „Simple Things”.http://www.youtube.com/watch?v=m_6X3q5TwYg

