26.08.2011 Premiera
Woody Allen w świetnej formie... dawno uśmiech nie schodził mi z twarzy przez cały film. Mądrze, pięknie... no i lata 20 XX wieku. Kapitalne! Dla wszystkich zauroczonych tamtym okresem, film będzie spełnieniem marzeń o spotkaniu Największych artystów tamtego okresu. A wszystkim, którzy chcą „starego” Allena, mówię, łapy precz od Mistrza! Dlaczego Wajda, Zanussi i inni nie tworzą z taką lekkością, fantazją i dowcipem? Przykre. Po filmie lądujemy z Asią i Izą w Public Cafe na kolacji. Sałatka Prawda... sałatką roku! :-)

