26.09.2010 LAS, w tie breaku 15:13
Dzisiejszy dzień niemal cały spędzony w lesie. Nie, nie na zbieraniu grzybów. Choć Ci, którzy w trakcie spaceru postanowili zapuścić się głębsze chaszcze, wrócili z pełnymi koszami. Niedzielna uczta u B., jak zwykle gościnnie i ciepło. Dom B. jest jak dobra „kotwica”, do której wracam wspomnieniami w jesienne dni.
Wieczorem, mecz naszych siatkarzy, lepszy niż nie jeden thriller. Wygraliśmy!:-)
Ten tydzień będzie arcy ciekawy, między innymi dlatego, iż już we wtorek rozpoczną się pierwsze rozmowy kwalifikacyjne kandydatów na kierunek Szkoła Trenerów Biznesu w Gorzowie i Szczecinie, poza tym kolejne szkolenia projektowe i ważna decyzja, która ma zapaść właśnie w ciągu najbliższych dni.
Dzisiejszy dzień nie był zbyt rozmowny, to jeden z tych dni „do środka”.

