31.03.2011 CZWARTEK OSTATNI DZIEŃ 3 MIESIĄCA TEGO ROKU
Właśnie wróciłem do Szczecina, do domu. Jest późna noc. W poczcie mail...
„Witam
ufff!!! Wreszcie Szczecin:) Po Warszawie i Łodzi tak miło mi się wraca do tej przestrzeni i czystości.
A skoro wróciłam, to ślę podziękowania za energię i inspiracje. I za solidność dziękuję:) Miło być dopieszczoną, zadbaną, zaopiekowaną i ważną tu i teraz, a w Pana firmie, na szkoleniach, tak się właśnie czułam.
Dzięki pańskiej filozofii, Panie Hubercie, utwierdziłam się ponownie w poczuciu, że WARTO CHCIEĆ i mimo wszystko i wszystkim być SOBIE WIERNĄ.
Przesyłam prezent ku rozbawieniu, ku zasileniu się energią, nabraniu dystansu, ku pobudzeniu myśli, a może wyciszeniu emocji... takie tam drobne szaleństwo, ale cudne: http://www.youtube.com/watch?v=ip1grPDY9bQ (sprawdza się późną wieczorową porą.
Dziękuję całemu Zespołowi i do zobaczenia:)
Małgosia”
Kurcze,takie Słowa, takie Osoby. Serce wypełnia radość kiedy wiemy jak po wyjściu z naszych szkoleń rośniecie, realizujecie swoje potencjały. To takie ważne móc towarzyszyć, inicjować, widzieć, że jest sens, że jest cel. Pani Małgosiu bardzo, bardzo Pani dziękuję w imieniu swoim i całego zespołu. Do zobaczenia :-)

