4.11.2011 NOWA STRONA Teichert&Partners
Steve Jobs. Dopiero teraz, wcześniej nie. Śmierć człowieka, wizjonera... odejście, przejście. Jak każdy miał swój obszar Cienia... jednak to w jaki sposób budował swoje dzieło biznesowe/dzieło „sztuki”, jest dla mnie od kilku lat DROGOWSKAZEM.
Głęboko uświadomiłem sobie ten fakt w trakcie dzisiejszego spotkania z Panem G. odpowiedzialnym za technologiczne rozwiązania oraz z Panem P. odpowiedzialnym za przekucie wizji w realny obraz. Wspólnie pracowaliśmy nad przekuciem POMYSŁU w prostote i wizualnie spójne dzieło. Kolejny raz dotarło do mnie, że powołałem do życia firmę by stała się miejscem dla pracy oraz twórczego działania wielu wspaniałych Ludzi. Współuczestniczenie w procesie twórczym wraz z kapitalnie utalentowanym zespołem powoduje uaktywnienie PRZEPŁYWU jaki rzadko osiąga się w pojedynkę. Panowie chylę czoła przed waszą wiedzą i kreatywnością. Jestem przekonany, że przed nami doświadczenia, które wyniosą nas w rejony wciąż nieodkryte. Budujemy coś wyjątkowego.
Myślę, że mogę już podać tę informację, 16.11.2011, tak, tak, to urodziny Teicherta, o godzinie 00:05 zostanie zaprezentowana Państwu nowa strona Teichert&Partners.
Radość jaka mnie wypełnia w chwilach twórczego działania odzwierciedla się w kawałku, który totalnie w ostatnich dniach mnie zdobył. Bombay Bicycle Club „Lights out, words gone”. I ci piękni starsi ludzie w tańcu, cholera, znakomite, różnorodne, pełne... słońca,Południa i życia. Czy wiek ma tutaj jakieś znaczenie??? No właśnie, nie ma granicy dla... „kolejnego kroku” :-)
http://www.youtube.com/watch?v=vglxk3JbHnQ

