6.10.2011 Czwartek październikowy
Otwieram oczy, wokół cisza, jedynie z daleka dochodzą odgłosy ulicy, niektórzy musieli wstać wcześniej. Wszystko wydaje się już odrobinę inne. Robię kawę,mruu :-) Dziś od samego rana do późna w nocy gabinet. Bardzo lubię! Przebiegam wzrokiem po wszystkich płytach, książkach... prasuję koszulę, niby bezsensownie powtarzalna czynność a jednak mantrycznie relaksująca :-) Ładuję akumulatory dzięki wszystkim tym powtarzalnym, dobrze znanym czynnościom, które lubię i których wartość doceniam.Dobrze, czas ruszyć do boju. A na dobry początek wyszperałem następującą „perełkę”. Kapitalne! :-))
http://www.youtube.com/watch?v=iTW2LCuLGhM

