6.12.2011 Poranek nad dachami
„Nad dachami” Szczecina, stoję z kubkiem kawy i obserwuję przez „ścianę” ze szkła parę gołębi, która uwiła sobie gniazdo tuż, tuż i uczyniła z tarasu swój dom. Opiekuńcze, zaangażowane, zabiegające o siebie. Uśmiecham się.
Powoli wstaje dzień, czas wyjrzeć na zewnątrz. Zwykłe rytualne działania budzą mnie z ostatnich porannych zamyśleń.
Zapisuję w notatniku dzień. Telefony, decyzje, oferty, kolejne realizacje. W firmie mnóstwo. Planuję zmiany. Wszystko układamy w jednym kierunku... Na przebudzenie coś mocniejszego! http://www.youtube.com/watch?v=j5cMv_Ha1tg&feature=related

