Absolwenci o naszych studiach
Opinie uczestników z roku 2010/2011
Długo zastanawiałam się, co tak naprawdę chciałabym napisać na temat roku spędzonego na Studiach Trenerów Biznesu w firmie T&P. Nie ukrywam, że przed rozpoczęciem studiów miałam dość wysokie oczekiwania, biorąc pod uwagę opinie sprawdzone wcześniej na rynku. Na pierwszym spotkaniu szybko opadła kurtyna mojej pewności i nieuzasadnionego przeświadczenia o posiadanych kompetencjach i nie chodzi tu o to, że zostałam sprowadzona na ziemię, bo ktoś mi powiedział, że się nie nadaję i że to nie jest miejsce dla mnie, nie. Ja zwyczajnie zetknęłam się z tak wielkim profesjonalizmem, ogromną wiedzą i kompetencjami, które wprowadziły mnie w strach, iż nigdy nie będę tak dobra jak trenerzy, z którymi miałam okazję pracować w ramach studiów. Jednakże, oprócz wspomnianych już kompetencji, wiedzy, profesjonalizmu, znalazłam też zrozumienie, tolerancję, wiarę w nas - studentów, totalne poświęcenie, nieznaną mi wcześniej wielką chęć podzielenia się z nami tym wszystkim, co osiągnęliście przez tyle lat.
Mogę śmiało stwierdzić, iż inwestycja w te studia, była jedną z najcenniejszych w moim życiu. Chciałabym Wam jeszcze raz podziękować za ogromną wiedzę, za super warsztaty, za wspaniałą atmosferę nauki, za szansę na zdobycie dodatkowych umiejętności, także za zmianę w postrzeganiu i lepszym rozumieniu drugiego człowieka, ale przede wszystkim za odkrycie siebie na nowo. Wielkie dzięki.
Monika Parśniak
Na studia z zakresu "Zarządzania Zasobami Ludzkimi" trafiłam przez
"przypadek". Nie do końca byłam zdecydowana, co do kierunku i dziedziny
wiedzy, która w momencie podejmowania decyzji w małym stopniu odpowiadała
moim zainteresowaniom.
Z perspektywy odbytych zajęć mogę jednoznacznie stwierdzić, że był to cenny
czas, podczas którego została rozbudzona u mnie ciekawość poznawcza i
zainteresowanie naukami z zakresu zarządzania.
Rok akademicki 2010/2011 oceniam jako "interesującą przygodę intelektualną",
w trakcie której poznałam wiele interesujących osobowości, zarówno
wykładowców jak i osoby studiujące ze mną. Na zajęciach dochodziło do
wymiany doświadczeń, spojrzeń na otaczającą rzeczywistość, polemik, które w
większości przypadków przynosiły konstruktywne rozwiązania.
Polecam ten kierunek i to nie tylko ekonomistom, ale również humanistom, do
których się zaliczam.
W roku akademickim 2010/2011 odbyłam studia podyplomowe na kierunku ZARZĄDZANIE ZASOBAMI LUDZKIMI. Wiedza zdobyta na studiach w dużej mierze ma zastosowanie w codziennych sytuacjach zawodowych. Dzięki temu, iż zajęcia były prowadzone również w formie warsztatów, a nie tylko wykładów, można było łatwiej przyswoić zakres obowiązującego materiału. Zajęcia prowadzone były w miłej atmosferze, a przygotowanie merytoryczne wykładowców było wysokie.
Dzięki wiedzy zdobytej podczas udziału w zajęciach wzrosło poczucie moich kompetencji zawodowych. Podniósł się również poziom samooceny, co ma wpływ na wykonywane czynności zawodowe.
Dziękuję za pożytecznie i przyjemnie spędzone chwile.
Wioleta Olejnik
Zapisując się na studia podyplomowe z Zarządzania Zasobami Ludzkimi na WSB w Gorzowie nie wiedziałem, iż będą one prowadzone przez firmę Teichert & Partners. Zresztą sama nazwa firmy niewiele mi mówiła.
Po pierwszych zjazdach doceniłem zaangażowanie prowadzących, ciekawy sposób przekazywania wiedzy, przygotowanie materiałów do zajęć. Wisienką na torcie były zajęcia prowadzone przez p. Huberta Teicherta, stanowiły wartość dodaną tych studiów.
Studia te pokazały mi, mimo wieloletniego doświadczenia menedżerskiego, że nie wolno popadać w samozachwyt i przekonanie o swojej "wszechwiedzy", wynikającej raczej z atrybutu stanowiska, niż przymiotów osobistych. Dlatego dały mi potężnego kopa intelektualnego i motywację do przemyśleń, jakie wartości są dla mnie istotne w życiu prywatnym i zawodowym, że nie może być dysonansu między pracą, a domem, bo człowiek jest wtedy sztuczny. Pozwoliły mi się poznać od nowa, dodały pewności siebie i przekonanie, iż dla pewnych wartości, będących kotwicami w życiu, nie ma kompromisów.
Jeżeli chodzi o uwagi, wydaje mi się, iż więcej miejsca należałoby poświęcić zajęciom z procesu rekrutacji. Proces ten został omówiony w całości w trakcie zajęć, ale brakowało czasu, aby zająć się bardziej techniczną stroną tego zagadnienia. Brakowało mi warsztatów z prowadzenia rozmów rekrutacyjnych, zastosowania różnych technik w praktyce.
Zajęcia były profesjonalnie przygotowane i ciekawie prowadzone. Na uwagę zasługują trenerzy, którzy posiadają duży zasób wiedzy merytorycznej i praktycznej. Rewelacyjnie prowadzili zajęcia z bardzo dużym zaangażowaniem. Wobec powyższego nie było czasu na nudę. Życzliwe podejście do słuchaczy. Ze swej strony pragnę podziękować za ugruntowanie i poszerzenie mojej wiedzy.
Teresa Momot- SmalecOd dłuższego czasu nosiłam się z myślą aby „zrobić” studia trenerskie, gdyż miałam już doświadczenie w prowadzeniu szkoleń, lubiłam to i potrzebowałam jakiegoś dokumentu, który by potwierdzał moje kwalifikacje w tym zakresie. Przeglądałam oferty w Warszawie, Poznaniu, ale charakter moje aktualnej pracy, dwójka małych dzieci, no i pieniądze zadecydowały, że wybrałam Szkołę Trenerów Biznesu, jako nota bene jedyną ofertę w tym kierunku w Gorzowie Wlkp. No cóż, nie spodziewałam się rewelacji po Gorzowie, więc jakież było moje zaskoczenie już po pierwszych zajęciach… Po pierwsze wykładowcy- ludzie, którzy wiedzą o czym mówią, gdyż praktykują to czego uczą, po drugie atmosfera w grupie, wśród której nawiązałam ciepłe i przyjacielskie relacje, no i najważniejsze ZAJĘCIA, a mam na myśli zarówno informacje -bezcenne przy prowadzeniu szkoleń- jak i sposób ich przekazania. Reasumując, jeśli ktoś ma pomysł aby w swoim życiu przekazywać wiedzę ludziom, zebranym w grupę, gorąco polecam Szkołę Trenerów Biznesu prowadzoną przez Huberta Teicherta i jego zespół. Jako wykwalifikowany i praktykujący psycholog w swojej karierze doświadczyłam wielu spotkań z ludźmi w ramach szkoleń organizowanych przez różne akademickie i nie tylko ośrodki. Teraz wiem, że o jakości i formie przekazywanej wiedzy nie decyduje tradycja szkoły ale zespół świetnie przygotowanych wykładowców trenerów, z którymi zetknęłam się właśnie w Szkole Trenerów Biznesu.
Absolwentka STB – Renata Radzewicz-MyszakGdyby ktoś powiedział mi jeszcze półtora roku temu, że będę kończył Szkołę Trenerów Biznesu, jedyne co bym wówczas zrobił, to uśmiechnąłbym się z politowaniem. A jednak, kamyczek wrzucony przez trenerów Teichert&Partners podczas studiów z zakresu Zarządzania Zasobami Ludzkimi rok wcześniej, spowodował u mnie istną lawinę. Czym prędzej dołączyłem do grona przyszłych trenerów, gdzie doświadczyłem kolejny raz, że zdobywanie nowych umiejętności wcale nie musi być nudne, że zaangażowanie grupy studentów, jak i doświadczonych trenerów przynosi niezwykły efekt szkoleniowy, gdzie nauczycielami są nie tylko trenerzy, ale również koleżanki i koledzy z grupy. Miniony rok w STB to przede wszystkim najnowsze techniki prowadzenia zajęć i fachowa wiedza na temat kształcenia dorosłych, podane w zaskakująco skuteczny i przystępny sposób. To również niepowtarzalna okazja przećwiczenia tego, co poznajesz w trakcie zajęć, od razu, a do tego w bezpiecznych, kontrolowanych warunkach sali szkoleniowej. Moim zdaniem to właśnie stanowi o wielkiej sile studiowania na kierunku prowadzonym przez Teichert&Partners, daje bowiem potężne podstawy do bycia świetnym trenerem. Od siebie wystarczy dołożyć wiedzę i doświadczenie z tematu, w którym się specjalizujemy, by prowadząc zajęcia na sali szkoleniowej czuć się jak ryba w wodzie, niezależnie od tego czy stawiamy tam pierwsze kroki, czy jesteśmy już weteranami.
Mariusz KrzyżanowskiPrzed podjęciem studiów w STB miałem za sobą pewne doświadczenie jako trener wewnętrzny. Wcześniej uczestniczyłem w kilku szkoleniach, które miały mnie wdrożyć do tego zawodu. Zebrawszy pierwsze doświadczenia postanowiłem popracować nad własnym warsztatem. Dlaczego Teichert&Partners, a nie inna uczelnia? Chyba głównym argumentem "za" było to, że firma działa na rynku szkoleniowym i posiada doświadczenie praktyczne. Studia spełniły moje oczekiwania i wyobrażenia. Dużo zajęć warsztatowych, obszerna tematyka, porządnie przygotowane materiały, wsparcie ze strony prowadzących, kontakt z trenerami i pracownikami – wszystkie te elementy oceniam wysoko. Już po kilku zajęciach następuje widoczny rozwój umiejętności. W miarę upływu czasu coraz mocniej zdajesz sobie sprawę ze swoich atutów i obszarów wymagających dalszej pracy, czyli zyskujesz większą świadomość tego, co, kiedy i w jaki sposób możesz robić dobrze. Oczywiście to nie jest tak, że po ukończeniu STB zyskujesz gwarancję, że będziesz super trenerem. Program studiów to porządne fundamenty i w głównej mierze zależy od Ciebie, co i w jaki sposób na nich wybudujesz.
Arkadiusz Fortuna"Trener biznesu" brzmi ciekawie, intrygująco. Dla mnie to czas, kiedy chcę nauczyć się samodzielności, pisania własnych szkoleń a jednocześnie czas rozwoju , pójścia kolejny krok do przodu, rozglądania się dookoła , do poznania siebie. I tak się staje. Powiedziałeś Hubercie na początku, że to nie przypadek – to nasze spotkanie tu i teraz i że nikt nie pozostanie takim jakim był kiedy rozpoczynał naszą przygodę. Tak się stało. Czuję się silniejsza, bardziej pewna siebie jako trener, staję przed grupą i patrzę i widzę. Sprawia mi to przyjemność. Wiele zrobiłam dla siebie przez ten czas naszych spotkań. Czuję satysfakcję. Czuję się świadoma i wiem, że to co dzieje się dookoła mnie w dużym stopniu zależy ode mnie. Dziękuję.
Basia RakickaTrener biznesu – biznes trenerów???
Prawda, że intrygujący tytuł? Na przekór tytułowi nie znajdziesz tu, wirtualny czytelniku, wskazówek do drugiej części wypowiedzi… Tym razem zatrzymam się chwilę przy pierwszej części pięknie brzmiącego tytułu.
Właśnie powyższa nazwa studiów podyplomowych w firmie Teichert&Partners (oraz entuzjastycznie nastawiona do tego kierunku koleżanka) skłoniły mnie do zainteresowania się, czego mogę dowiedzieć się na temat "Trenera biznesu".
I co się po roku okazało… Ten weekendowy czas kradziony domowi (czytaj rodzinie) nie był czasem straconym. Każde zajęcia utwierdzały mnie w przekonaniu, że było warto. Mimo wielu doświadczeń w prowadzeniu szkoleń, podpisuję się dwoma rękami pod ciągle aktualnymi słowami S. Żeromskiego z "Syzyfowych prac":"Nauka jest jak niezmierne morze... Im więcej jej pijesz, tym bardziej jesteś spragniony(…)".
Szkoła Trenerów Biznesu to przede wszystkim ludzie! Ludzie z pasją, którzy chcą od życia czegoś więcej niż kasa. Ludzie, którzy potrafią także dawać - dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem.
W ciągu trwania studiów podyplomowych w moim życiu wiele się zmieniło. Naukę na podyplomówce rozpoczęłam aby doskonalić umiejętności potrzebne mi w pracy zawodowej - nie spodziewałam się, że za chwilę tę pracę stracę. Załamałam się. Jednak po każdych zajęciach byłam coraz bardziej przekonana, że to tyko początek nowego etapu mojego życia. STB zmieniła moje podejście do życia i otworzyła oczy na sprawy, o których do tej pory nie miałam pojęcia. Znowu zaczynam wierzyć w ludzi. TO COŚ WIĘCEJ NIŻ SZKOŁA!
Do Szkoły Trenerów Biznesu zgłosiłam się, ponieważ chciałam nauczyć się prowadzenia szkoleń, nauczyć się jak być dobrym trenerem. Co dostałam?? Dostałam znacznie więcej niż oczekiwałam.
Przede wszystkim oprócz wiedzy, która jest niezbędna w tym zawodzie, otrzymałam coś, co jest bezcenne - wiedzę na temat samej siebie.
Podczas zajęć w STB od samego początku, karta, po karcie odkrywałam samą siebie, czasami karty te nie były dobre - ale pokazywały, nad czym powinnam pracować, co umacniać, a co zniwelować.
Nikt nikogo nie krytykował, przekazywano "informacje zwrotne", które niejednokrotnie dawały mnóstwo powodów do przemyśleń, powodów do pracy nad samym sobą.
STB uświadomiło mi, że bycie dobrym trenerem, to nie tylko ukończenie szkoły, zdobycie "papierka" - bycie dobrym trenerem to ciągła praca, doskonalenie się zarówno na płaszczyźnie zawodowej, jak również na płaszczyźnie rozwoju wewnętrznego, ciągłe poszukiwanie...
STB to również ludzie, którym zależy - nie tylko na przekazaniu wiedzy, ale również na nas.Dziękuję.
Początkowo wahałem się z decyzją co do nauki na STB. Byłem w burzliwym okresie mojej kariery i w szczególnie trudnej sytuacji zawodowej. Po miesiącach nauki mogę jednak zdecydowanie powiedzieć, że jestem usatysfakcjonowany. Zaskoczył mnie szczególnie fakt, że dzięki spotkaniom nie tylko mogłem zdobyć umiejętności trenerskie. Wartością dodaną jest dla mnie możliwość pracy nad własnym charakterem w aspekcie kształtowania osobowości trenera. Są to dla mnie dobrze wykorzystane miesiące. Dzięki temu że pobierałem naukę bezpośrednio w Teichert&Partners miałem możliwość poznania ludzi tworzących tą organizację i poznać ich wartości. Powyższe wpłynęło znacznie na moje preferencje zawodowe. Byłbym bardzo usatysfakcjonowany gdybym miał możliwość zasilić szeregi osób współtworzących firmę. Dzisiaj jestem o wiele bardziej zainspirowany do działania i chciałbym móc wykorzystać swój potencjał właśnie w tym kierunku.
Z wyrazami szacunku,Rafał Lechowski
Opinie absolwentów z poprzednich lat
To wszystko nie tak miało być i znalazłam się w Szkole Trenerów przypadkiem. Wiadomo – nieszczęścia chodzą parami (po ludziach rzecz jasna chodzą), bo wpierw naderwałam ścięgno Achillesa, a następnie, za sprawą naderwanego i wsadzonego w gips ścięgna (razem z całą kończyną) nie mogłam uczestniczyć w podobnych studiach, które miałam rozpocząć jesienią 2009 roku w Krakowie. Ale wiadomo też – nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło…
Skoro nie mogłam zrobić tych studiów w Krakowie, to postanowiłam ukończyć je w Szczecinie i w ten sposób, o kulach i z nogą spowitą białym gipsem stanęłam w progach Szkoły Trenerów Biznesu. Część wiedzy nie była dla mnie nowa (spotkaliśmy się już niegdyś, ta wiedza i ja), najczęściej była jednak znakomicie (rzekłabym nawet: smakowicie) podana, więc nigdy się nie nudziłam. Natomiast rzeczy nowe, i nowe obszary wiedzy, w które wprowadzali nas trenerzy chłonęłam jak gąbka.
Gdybym miała to do czegoś porównać, powiedziałabym, że owa wiedza zadziałała jak filtr, który zamienił obraz w czarno-białym telewizorze, na kolorowy: treść przeżywanej przeze mnie rzeczywistości była taka sama, ale bardzo zmienił się mój sposób widzenia. Jednak najcenniejszą przygodą, która mnie spotkała i której się nie spodziewałam była ZMIANA, albowiem doświadczenia, które zdobyłam podczas studiów w Szkole Trenerów stały się dla mnie potężnym impulsem do podjęcia ważnych decyzji. Trenerom, a także moim koleżankom i koledze z grupy, którzy nie tylko stworzyli mi bezpieczne środowisko dla owej ZMIANY, ale także w jakimś stopniu mi w niej towarzyszyli – serdecznie dziękuję.
Byłam uczestniczką 3 edycji i zdecydowanie polecam to studium! Zajęcia prowadzone nowocześnie, treść i forma bardzo ciekawa, sporo aktualnych przykładów z biznesu w Polsce i na świecie. Wiedza nabyta podczas tych studiów przygotowała mnie do pracy trenera nie tylko pod kątem merytorycznym, jak ma to miejsce w wielu szkołach, ale przede wszystkim praktycznym. Wymagający wykładowcy z ogromną wiedzą, doświadczeniem i poczuciem humoru w połączeniu z interaktywną formą zajęć rzetelnie przygotowali mnie do samodzielnego tworzenia i prowadzenia szkoleń.
Na zajęciach kształtowane i doskonalone były umiejętności psychologiczne i socjologiczne oraz biznesowe niezbędne w pracy trenera biznesu, a zwłaszcza umiejętności projektowania warsztatów rozwojowych, ćwiczeń, case’ów i materiałów szkoleniowych, jak również umiejętności komunikacji, autoprezentacji, wywierania wpływu na grupy, rozwiązywania konfliktów oraz umiejętności biznesowe z najpopularniejszej tematyki szkoleń na rynku szkoleniowym. W wyniku studiów nauczyłam, się jak badać potrzeby szkoleniowe i jak konstruować warsztaty i szkolenia, a także poznałam specyficzne techniki warsztatów biznesowych. Otrzymałam również mnóstwo materiałów i książek, z których korzystam do dzisiaj podczas projektowania szkoleń.
Studia te polecam nie tylko osobom, którą są trenerami lub chcą nimi zostać, ale także menadżerom, którzy dzięki wiedzy o interakcjach personalnych i technikach zarządzania, którą nabędą na zajęciach, będą potrafili jeszcze lepiej prowadzić swoje zespoły/firmy do wyznaczonego celu. Jeszcze raz polecam!
Studia w Szkole Trenerów Biznesu były dla mnie uzupełnieniem wiedzy teoretycznej i praktycznej, możliwością kontaktu z różnymi trenerami i dużą dawką pracy nad sobą samą. I tę ostatnią część doceniam najbardziej. Samoświadomość to, moim zdaniem, jedna z najważniejszych cech - czy umiejętności - dobrego trenera, a STB w firmie Teichert & Partners była dla mnie dużym krokiem w poznaniu siebie.
Agnieszka Maja WawrzyniakStudia Podyplomowe w Szkole Trenerów Biznesu były dla mnie kolejnym etapem na drodze do realizacji marzeń. Już pierwsze zajęcia z charyzmatycznym wykładowcą - Hubertem Teichertem - utwierdziły mnie w przekonaniu, że wybór kierunku był słuszny. Pierwszy trening interpersonalny zintegrował grupę. Na każde kolejne zajęcia czekaliśmy z niecierpliwością i z radością witaliśmy się na kolejnych spotkaniach.
Czas studiów był bardzo intensywny: nowa wiedza, prezentacje przed grupą, coraz większa świadomość siebie, doświadczanie poznawania siebie i odkrywanie swoich umiejętności i predyspozycji oraz szukanie odpowiedzi na pytanie, które pojawiało się coraz częściej - jakim będę trenerem?
Wchodząc na salę szkoleniową, miałam poczucie, że wchodzę do magicznego miejsca, a cała reszta zostaje gdzieś za drzwiami. Ważne jest tylko to, co tu i teraz. Poczucie bezpieczeństwa i troska, jaką czuliśmy na każdym kroku oraz więzi jakie wytworzyły się między nami, powodowały, że z lękiem a nawet niedowierzaniem, myśleliśmy o zakończeniu studiów. Obserwowanie siebie i grupy w jaki sposób zmieniamy się w trakcie tego roku było doświadczeniem jedynym w swoim rodzaju i bardzo ważnym w dalszej realizacji planów życiowych. Polecam ten kierunek studiów dla wszystkich, niekoniecznie przyszłych trenerów.
Do Teichert & Partners i Wyższej Szkoły Biznesu trafiłam w 2007 roku, aby spełnić swoje marzenie o profesjonalnym szkoleniu i przekazywaniu doświadczeń w zakresie prowadzenia wieloletniego zarządzania własnym biznesem. Jako doświadczona studentka byłam zaskoczona nowoczesnym stylem zarządzania uczelnią, otwartością szkoły wobec studentów, ich zaangażowaniem, a także wyspecjalizowaną kadrą oraz bogatym zapleczem technicznym. Jako osoba już zdecydowanie dorosła i ze sporym doświadczeniem pedagogicznym i biznesowym, znalazłam się nagle ponownie w sytuacji i roli studenta. Nie tylko poddawałam się zabiegom pedagogicznym prowadzących zajęcia, ale także obserwowałam ich działania i miałam możliwość ich oceniania. Nawiązałam przy tym wspaniałe kontakty: te profesjonalne - z wykładowcami i te prywatne – między sobą. Najbardziej cenię sobie to, że jako osoba o wielu zainteresowaniach mogłam rozwijać się w tych dziedzinach, które mnie najbardziej pociągały. Szkoła oferuje bardzo dobrą atmosferę nauki ze świetną kadrą specjalistów.
Polecam tę szkołę ze względu na wysoki poziom kształcenia.
Uczestnictwo w Szkole Trenerów Biznesu okazało się dla mnie fascynującym przeżyciem. Już po pierwszych dwóch sesjach okazało się że szkoła nie jest zwykłym zawodowym kursem. Na początku umysł doznaje sporego mentalnego wstrząsu ale pozwala to spojrzeć w głąb siebie i określić swoje miejsce w życiu . Być może brzmi to górnolotnie ale poznanie i odkrywanie swoich wewnętrznych zasobów do pracy trenera jest najważniejsze. Potem dużo intensywnej i bardzo satysfakcjonującej pracy. Potężna dawka wiedzy, umiejętności, ekstremalnych emocji, intrygujących doświadczeń, ciekawych ludzi, świetnych trenerów daje wiele radości z uczenia się i kształtowania swojej osobowości. Było najbardziej inspirujące doświadczenie w moim życiu. Polecam gorąco.
Jacek FlorysiakGłówne atuty:
- zajęcia prowadzone przez praktyków - trenerów biznesu, psychologów z doświadczeniem w temacie, z którego prowadzili zajęcia;
- każdy temat był metaszkoleniem - uczyliśmy się w oparciu o to, co prowadzący chciał nam przekazać, ale także pracowaliśmy nad tym, jak nam to przekazywał;
- obszerny program;
- świetna atmosfera w grupie (duża zasługa treningu interpersonalnego na początku i dobrze dobranych uczestników - grupa różnorodna w doświadczeniu zawodowym, ale dość homogeniczna pod względem poziomu wykształcenia i wiedzy ogólnej).
Zajęcia w Szkole Trenerów Biznesu u Huberta, to czas dla mnie przełomowy, czas zmian, podejmowania kluczowych decyzji zawodowych z pełną świadomością i odpowiedzialnością. To wszystko dzięki LUDZIOM – trenerom, którzy prowadzili zajęcia, Zbyszkowi, który się nami w ich trakcie „opiekował” oraz moim koleżankom i kolegom, z którymi „przypadkiem” na studiach się spotkaliśmy. LUDZIOM – którzy posiadali niezwykłą wiedzę i mądrość, umiejętności, cechował ich profesjonalizm, ludziom, którzy inspirowali, pokazywali plusy ale też minusy, wzbudzali emocje pozytywne, jak też negatywne, którzy żartowali, śmiali się, jednocześnie zmuszając do wysiłku, zgłębiania wiedzy, samodzielności, ludziom, którzy dodawali wiary, zmuszali do weryfikacji planów i marzeń, jednocześnie pokazując, że można je urealnić.
Dla mnie decyzja o studiowaniu w STB, to najlepiej zainwestowany czas i pieniądze, które pozwoliły na nabycie bezcennych umiejętności, mądrości i wiedzy, pozwoliły przeżyć niezapomniane chwile i za to mogę z pełną świadomością powiedzieć DZIĘKUJĘ – Hubercie, Agnieszko, Zbyszku…

